121 Wyprawa z Wikingiem, odbywał się w pięknej scenerii borów sosnowych i mieszanych Puszczy Goleniowskiej (więcej informacji www.puszczagoleniowska.pl ). Do tego ciekawe zabytki, historie i legendy, dopełniły program wyprawy. Zapraszam do fotorelacji z wypadu.
Głównym celem Wypraw jest promocja znakowanych szlaków turystycznych, z ich walorami turystyczno-krajoznawczymi, oraz aktywne spędzanie czasu wolnego.
WŁODARZE GMINY STARGARD i GOLENIÓW - WSTYD - ZADBAJCIE O SWOJE SZLAKI !!!!!
Głównym celem Wypraw jest promocja znakowanych szlaków turystycznych, z ich walorami turystyczno-krajoznawczymi, oraz aktywne spędzanie czasu wolnego.
WŁODARZE GMINY STARGARD i GOLENIÓW - WSTYD - ZADBAJCIE O SWOJE SZLAKI !!!!!
==============================
Jeśli uważasz, że mój czas poświęcony planowaniu i realizacji wypraw, tworzenia opisów i mapy szlaków, wart jest kawy, zafunduj - www.KawadlaWikinga.pl . Serdecznie dziękuję
Zapraszam do mojego sklepu turystycznego z księgarnią turystyczną - www.WedrujzNami.pl , gdzie po wpisaniu kodu rabatowego WYPRAWYZWIKINGIEM , otrzymacie 10% rabatu.
Na stronie www.WedrujzNami.pl/szlaki , znajdziecie również opisy szlaków turystycznych Pomorza Zachodniego. A do Waszej dyspozycji jest również mapa szlaków - www.SzlakiTurystyczne.eu
==============================
Do Grzędzic dojechaliśmy spóźnionym pociągiem ze Szczecina. Obecnie zwykły przystanek kolejowy - niegdyś gdy budowano linię kolejową piękna stacja. Cóż. Skorzystaliśmy z czarnego szlaku pieszego "Grzędzickiego" - https://wedrujznami.pl/P-S-ZST-067 , aby dojść do centrum wsi. Szlak zapomniany … .
Grzędzice – (niem. Seefeld). Duża wieś typu okolnica, założona na początku XIII wieku. W źródłach z 1248 roku, wymieniana jest jako własność biskupstwa kamieńskiego. W 1364 roku została zakupiona przez miasto Stargard. W środku wsi naturalny staw i późnogotycki XV wieczny kościół pw. św. Piotra i Pawła, kamienno- ceglany, kryty dachówką z wieżą dobudowaną w XVI wieku. Świątynia ma kształt prostokąta o bokach 17x13,8 m z pięciobocznie zamkniętym prezbiterium. Wieża w górnej części dekorowana jest ostrołukowymi blendami, wnętrze kościoła jednonawowe przykryte belkowym stropem. Kościół posiada bogate wyposażenie. Neogotycki ołtarz z drewna lipowego z 1910 roku, w nim krzyż w formie Drzewa Życia, mający na końcach ramion wyobrażenia postaci ewangelistów. Gotycka figura Chrystusa pochodzi z około 1500 roku. Zwraca uwagę mosiężny sześcioramienny, mosiężny żyrandol i znajdująca się obok wejścia granitowa, romańska chrzcielnica z XIII wieku. Znajdziemy również gotycką kratę zdobiąca niszę w ścianie (sakrarium). Na wieży umieszczone są dwa dzwony. Pierwszy spiżowy, o średnicy wieńca 0,67 metra, odlany w Szczecinie przez Johanna Heinricha Schmidta w 1728 roku, na zlecenie radców ze Stargardu, posiadających patronat nad świątynią. Drugi dzwon, żeliwny, o średnicy wieńca 0,41 metra, nie posiada żadnych inskrypcji i zdobień. Jednak najbardziej niezwykłe i cenne są późnogotyckie Grzędzickie Polichromie z drugiej połowy XV wieku, anonimowego autorstwa. Odkryto je w 1912 roku i restaurowane w latach 1955-1956. Należą do grona unikalnych i najstarszych malowideł ściennych na Pomorzu Zachodnim. Pod względem stylowym i programowym korelują z malowidłami chwarszczańskimi. W górnej strefie, w kolejności od ściany północnej do południowej, przedstawiono 13 scen pasyjnych: Modlitwa w Ogrójcu, Pojmanie Chrystusa, Sąd Piłata, Biczowanie Jezusa, Cierniem Koronowanie, Ecce Homo, Niesienie Krzyża, Podjęcie Krzyża, Ukrzyżowanie, Zdjęcie z Krzyża, Złożenie do Grobu, Chrystus w Otchłani i Zmartwychwstanie. Strefę środkową zajmują wyobrażenia świętych. Na ścianie wschodniej dużych rozmiarów św. Jerzy walczący ze smokiem, Madonna, św. Krzysztof i Matka Boża z Dzieciątkiem. Dalej postacie czterech świętych dziewic i dwunastu apostołów. Przy kościele znajduje się pomnik, na którym posadowiono figurę Maryi. Jest to fragment pomnika poświęconego mieszkańcom wsi poległym w I wojnie światowej. Plac kościelny wraz z historycznym cmentarzem, ogrodzony jest kamiennym murem. Cmentarz został założony już w w 1 połowie XVI wieku. Pełnił on rolę cmentarza ewangelickiego jak i katolickiego. Historyczne nagrobki znajdziemy w murze kościelnym. Obecnie teren cmentarza jest zniwelowany. Nowy cmentarz wiejski powstał na przełomie XIX i XX wieku. Po wojnie nagrobki i kwatery zostały znbiszczone. Zachował się układ cmentarza ze starodrzewem, zaś ocalałe nagrobki, znajdziemy porzucone w kilku miejscach współczesnego cmentarza komunalnego. Warto pospacerować uliczkami wsi, gdyż oprócz historycznego układu ulic, jest sporo historycznej zabudowy wiejskiej, w tym szachulcowe chałupy wiejskie z połowy XIX wieku. Do sołectwa Grzędzice należy osada folwarczna Mężyki ( po zachodniej stronie drogi Grzędzice-Cisewo ), założona w latach dwudziestych XX wieku. Sam dwór rozebrano w 1985 roku i zostały tylko fundamenty. Część folwarczna popada w ruinę, lub została rozebrana. Pozostały jedynie budynki mieszkalne.
Po zapoznaniu się z historią Grzędzic, ruszyliśmy niebieskim szlakiem pieszym "Anny Jagiellonki" - https://wedrujznami.pl/P-N-ZS/ZGL/ZST-045 - naszym głównym szlakiem dzisiejszej wędrówki. Po wyjściu z wciąż rozbudowującej się wsi, wreszcie las. Sporo malowniczych, późnojesiennych widoków, a mgła dodawała uroku zmieniającemu się krajobrazowi.
Dotarliśmy do Podlesia (Friedrichswalde), związanego z Sownem. Jej historia sięga czasów Gryfitów. To właśnie tutaj znajdowała się myśliwska rezydencja książęca, Jana Fryderyka. Przez ponad pół wieku, była ulubioną siedzibą Gryfitów. Rezydencja składała się z książęcego zamku, wielu obiektów mieszkalnych i gospodarczych, wielkich stawów, fos, ogrodów, otaczały ją wsie i folwarki. W 1617 roku panorama Podlesia znalazła się w bordiurze mapy Eilharda Lubinusa. Na rycinie widać dwa główne dwupiętrowe budynki z wieżyczkami, przy budynku po prawej stronie zauważyć można rampę (nowe schody). Dość starannie wyrysowano dziedzińce: po lewej stronie jest podwórzec z klombem opisanym przez Hainhofera. Drugie podwórze upiększa fontanna, do której wodę doprowadzał wodociąg (Wasserkunst), zaczynający się w okolicach Inicy Nowogardzkiej (Ihnazoll), który także zaznaczony został na mapie. Częścią rezydencji był renesansowy park. Oprócz głównych budowli ukazano też kilka innych budynków, wśród których można się domyślać: dwóch wielkich stajni, w których były miejsca dla ogromnej ilości koni (Hainhoferowi opowiedziano, że świętej pamięci książę elektor Jan Jerzy z Brandenburgii często w trzysta koni po trzy tygodnie na polowaniach tu bywał ), zbrojowni (Zeughaus) i magazynu myśliwskiego (Zeug-oder Jägerhaus). Szkoda, że ta potężna, książęca rezydencja nie ostała się do dzisiejszych czasów. Praktycznie nie pozostał po niej żaden ślad. Przyjmuje się, że została zniszczona podczas wojny Trzydziestoletniej (1618-1648), przez wojska szwedzkie, ciągnące ze Stargardu do Szczecina. Jednak dokumenty wskazują, że większość budynków tworzących rezydencję Jana Fryderyka przetrwała wojnę, choć okradziono je z wartościowego wyposażenia i użytkowana była nawet do XIX wieku. Uważa się, iż z zamku została tylko kaplica, na której miejscu kilkadziesiąt lat później wybudowano kościół.
Sowno (niem. Hinzendorf, do 1946 roku Polska Wieś). Wieś założona w XV wieku na wykarczowanym terenie, po lewej stronie rzeki Iny. Wieś znana była z największego skupiska zabudowy ryglowej na Ziemi Stargardzkiej. Sowno powiązane jest z Podlesiem. W centrum wsi, znajdziemy XIX wieczny cmentarz ewangelicki. Umiejscowiony jest na niewielkim wzniesieniu w otoczeniu sędziwych dębów - pomników przyrody. Częściowo zachował się mur cmentarny z kamieni. Jeśli chodzi o nagrobki, odnajdziemy ich kilkadziesiąt, niestety uszkodzonych i zdewastowanych. Jednak miejsce jest warte odwiedzenia i malownicze o każdej porze roku. Nieopodal cmentarza, na skrzyżowaniu stoi dość dobrze zachowany pomnik poległych mieszkańców wsi podczas I Wojny Światowej. Myślę że warto go odrestaurować. Ciekawym obiektem jest również budynek dawnej szkoły (obecnie mieszkalny). Zbudowano go w konstrukcji ryglowej w drugiej połowie XIX wieku. Na dachu jest jeszcze zachowane okno powiekowe tzw. wole oko. Z ciekawostek; w tym budynku magazynowano renesansowy ołtarz i ambonę, podczas budowy trzeciego kościoła w Sownie. Niestety, część budynku została od zewnątrz ocieplona … . Oby nie cały, gdyż straci swoją historyczną tożsamość. Takie zabytkowe budynki, powinny być jednak nakazowo, izolowane od wewnątrz, a zewnętrzna część budynku poddawana konserwacji i renowacji.
W Sownie znajdował się ciekawy zabytek techniki - wiatrak/koźlak z 1851 roku. Był to typowy wiejski młyn powietrzny, o konstrukcji drewnianej. Nazwa koźlak wywodzi się od jego konstrukcji, gdyż cały wiatrak spoczywał na czteronożnym nieruchomym koźle i pionowym drewnianym słupie który umożliwiał obracanie wiatraka do kierunku wiatru. Jeszcze do 1978 roku, stał i można było go zobaczyć. Niestety popadał w ruinę, i podczas wichury zawalił się, tym samym usunięto jego pozostałości. Ocalałą pamiątką jest jedno z kół młyńskich, osadzone na cokole wykonanym z granitowych kostek.
Sowno słynie również z historycznej postaci - błazna książęcego Mikołaja. Tutaj legenda, przerobiona przez mnie w czasie covidu - https://fb.watch/D-Oj1fzuhZ . Dokładnie Mikołaj Hintze zmarł w 1599 roku. Był jednym z dwóch książęcych błaznów księcia Jana Fryderyka. Wiąże się z nim legenda. Pewnego dnia pomorski książę Jan Fryderyk ciężko zachorował, a jego nadworny błazen udał się do znachorki. Ta poradziła mu księcia przestraszyć. Gdy książę wybrał się na przechadzkę błazen przyczaił się nieopodal na moście i gdy książę przechodził obok wybiegł zza rogu z głośnym okrzykiem. Tak wystraszył księcia, że ten uskakując wpadł do Odry. Książę w odwecie postanowił również zadrwić z błazna. Na żarty zamknął go w lochu i skazał na karę śmierci, a katowi szepnął na ucho, by zamiast miecza podczas egzekucji użył... kiełbasy! Niestety, gdy błazen położył głowę na katowskim pieńku, był tak spanikowany, że umarł ze strachu... . Śmiertelny dowcip. Pochowano go w starym, nieistniejącym już kościele w Sownie. W miejscu starego kościoła, zbudowano nowy (trzeci) i wmurowano płytę nagrobną w jego ścianę. Epitafium to czworoboczny kamień, na którym przedstawiona jest naturalnej wielkości postać błazna, trzymającą w ręku nie kiełbasę, czy kij pasterski, ale berło błazeńskie jak uznają niektórzy badacze. Uważa się, że jej fundatorem mógł być sam książę. Kamienną płytę okala łaciński napis: „Oto głowa Hinziusa ręką żartobliwą w sposób niezwykły życia pozbawiona".
Z zabytków na uwagę zasługuje neogotycki kościół wzniesiony w miejscu wcześniejszych świątyń (pierwotnie Podlesie). SERDECZNIE POZDROWIENIA I PODZIĘKOWANIA DLA PANI, KTÓRA NAM OTWORZYŁA KOŚCIÓŁ !!!! Pierwszy kościół, został rozebrany ok. 1720 ze względu na zły stan techniczny. Wybudowany na jego miejscu niewielki nowy kościół (przypuszczalnie ryglowy), przetrwał tylko sto kilkadziesiąt lat i w 1880 został rozebrany. W 1889 roku, zbudowano kolejną, tym razem neogotycką świątynię. We wnętrzu zachowały się pochodzące z XIX w. ławki, empora chórowa i prospekt organowy. Ale znajdziemy w nim wcześniejsze perełki. Drewniany, renesansowy ołtarz z XVI wieku, wypełniony jest ok. 100 pełnoplastycznymi i płaskorzeźbionymi figurami o dużym realizmie przedstawienia. Figury, po ostatniej konserwacji, posiadają żywe, kolorowe polichromie, a ciemnozielona szafa ołtarzowa zdobiona jest niemal na całej powierzchni złocisto-czerwonym ornamentem. W centrum ołtarza umieszczono scenę Ostatniej Wieczerzy. Po bokach poszczególne sceny Męki Pańskiej (m.in. Modlitwa w Ogrójcu, Pocałunek Judasza, Biczowanie, Ecce homo). W predelli – scenę złożenia Chrystusa do grobu oraz podobizny elektora saskiego Jana Fryderyka (z lewej) i Marcina Lutra. Pierwotnie ołtarz posiadał drugą kondygnację z wizerunkami Lutra, Melanchtona i księcia Barnima XI, która się nie zachowała Historia ołtarza jest również ciekawa. Jego fundatorem był książę Barnim XI zwany Starym, a wykonawcą nadworny rzeźbiarz – Hans Peiseer wywodzący się z Gdańska. Już w XVI wieku pojawiła się legenda, że ołtarz został wykonany osobiście przez księcia Barnima Starego, znanego z zamiłowania do snycerki. Ołtarz przeznaczony był dla podszczecińskiej siedziby księcia zwanej Oderburgiem, leżącej na terenie dzisiejszego Grabowa. Następca Barnima XI – książę Jan Fryderyk polecił przenieść ołtarz z Oderburga do kościoła Mariackiego w Szczecinie, a następnie, po krótkim czasie, do myśliwskiej rezydencji książęcej zwanej Friedrichswalde (obecnie Podlesie koło Sowna). W czasie wojny trzydziestoletniej w 1635 rezydencja uległa zniszczeniu, ocalał tylko kościół, wraz z ołtarzem. Ponieważ w tym samym okresie zniszczeniu uległo wyposażenie kościoła mariackiego w Stargardzie, stargardzcy mieszczanie zwrócili się z prośbą do panującego wówczas na Pomorzu księcia Bogusława XIV, by wyraził zgodę na wypożyczenie wyposażenia (w tym ołtarza) ze swojej myśliwskiej rezydencji w Podlesiu. Książę przychylił się do prośby stargardzkich mieszczan i przez ok. ćwierć wieku ołtarz znajdował się w Stargardzie. W 1661 roku powrócił do Sowna. Po rozebraniu kościoła, znalazł się w nowym. Nastepnie gdy on został rozebrany, w latach 1880–89 ołtarz i ambona przechowywane były, w stanie rozłożonym w budynku miejscowej szkoły. I powrócił do najnowszego kościoła w 1889 roku. Niestety bez należnej staranności, co spowodowało wymieszanie niektórych elementów (np. wizerunki Lutra i elektora saskiego Jana Fryderyka, które pierwotnie znajdowały się na ambonie zostały wmontowane w predellę ołtarza. II wojnę światową przetrwał bez większych uszkodzeń, lecz lata powojenne przyczyniły się do jego wybrakowania i częściowej deawstacji. W 2010 roku, poddany został renowacji, przywrócono brakujące elementy i odtworzono polichromie. Tyle o ołtarzu. Została jescze ambona. Wykonana została, podobnie jak ołtarz, przez Hansa Peissera w połowie XVI w.. Jej dzieje są bardzo zbliżone do historii ołtarza. Podczas renowacji ok. 1890 r. dokonano w niej kilku przeróbek polegających m.in. na skróceniu balustrady schodów oraz przerobieniu części gzymsowej. Wykonano także nową podporę ambony. Nie odtworzono natomiast baldachimu ambony. Prace wykonał na zlecenie gminy protestanckiej Paweł Gotz ze Stargardu. Ambona posiada bogate zdobienia, oparte na niderlandzkich wzornikach Cornelisa Boscha. No i ostatni historyczny element - wspomniana wcześniej płyta nagrobna Mikołaja Hinze z XVI wieku. Na placu kościelnym umiejscowiony jest dawny cmentarz, niestety bez historycznych nagrobków.
I tak kończymy historię Sowna i oddzielnego niegdyś książęcego Podlesia. Skierowaliśmy się niebieskim szlakiem do kolejnej wsi na trasie. Strumiany (Karlsbach), powstały w XVIII/XIX wieku, jako kolonia leśna. Zachowała się historyczna zabudowa - domy o konstrukcji szachulcowej z połowy XIX wieku, oraz leśny cmentarz poewangelicki, z drugiej połowy XIX wieku. Po wojnie opuszczony, był z czasem coraz bardziej zaniedbany i dewastowany. Umiejscowiony jest za wschodnią częścią wsi, na niewielkim wyniesieniu, w lesie. Odnajdziemy tu stare nagrobki, stele i mogiły. Wokół cmentarza, pozostałości kamiennego muru cmentarnego. W sumie warto odwiedzić to miejsce, gdyż jest malownicze. Warto wspomnieć, że w Strumianach mieszkała znana po wojnie rodzina Kulmów. Joanna Kulmowa była pisarką, zaś Jan Kulma reżyserem i muzykiem. Dzięki nim i ich twórczości, Strumiany stały się wówczas ważnym miejscem na mapie kulturowej Polski.
Stąd sosnowym borem, ruszyliśmy w kierunku Klinisk Wielkich. Jednak po drodze zatrzymaliśmy się na postój w Pucku. Obecnie siedziba Nadleśnictwa Kliniska z ośrodkiem edukacji przyrodniczej i leśnej. Umiejscowiona jest w starym, wyremontowanym budynku z nowoczesną dobudówką. Niewątpliwą atrakcją jest ścieżka grzybowa, z makietami jadalnych i niejadalnych grzybów. Jednak największą atrakcją jest lipa drobnolistna "Anna" - znajdująca się przy siedzibie Nadleśnictwa Kliniska, wiek 465 lat, obwód na wysokości 0,2m od ziemi, wynosi 871 cm, wysokość 27m. Według legendy pod lipą Anna Jagiellonka, przyjmowała poselstwo polskie. „Według danych historycznych, na zamek w Szczecinie przybyło poselstwo polskie do księcia Bogusława X, który w tym czasie gościł na polowaniu w pobliskiej Puszczy Goleniowskiej. Anna Jagiellonka wraz z posłami udała się do puszczy na spotkanie z mężem i obozowała w pobliżu lipy."- źródło C. Pacyniak, Najstarsze drzewa w Polsce.
Na wielkim terenie rekreacyjnym, należącym do Nadleśnictwa Kliniska, planowane było ognisko. Niestety nie udało się, gdyż nie ma wydzielonego miejsca innego, niż zamknięta wiata. Szkoda, że nie dba się tu o turystów pod tym względem. Cóż, powędrowaliśmy dalej do przystanku kolejowego w Kliniskach, i pierwszym z planowanych pociągów wróciliśmy do domków.
Kliniska Wielkie (niem. Groß Christinenberg) – wieś sołecka w Polsce położona w województwie zachodniopomorskim, w powiecie goleniowskim, w gminie Goleniów. Początki osadnictwa na obszarze wsi miały miejsce już w epoce ceramiki sznurowej, o czym świadczą liczne znaleziska archeologiczne. Osada na tych terenach istniała dalej, poprzez kulturę łużycką, przez epokę brązu, aż po epokę żelaza. Następne odkrycia pochodzą już z wieków IX – XI i świadczą, że w tym okresie znajdował się tutaj gród obronny z osadą. Od XIII wieku obszar ten przejęli kołbaccy cystersi. Od roku 1534 ziemie obecnych Klinisk należały do państwa, najpierw księstwa pomorskiego, potem Brandenburgii i Prus. Pierwsza wzmianka o wsi pochodzi z 1754 roku, kiedy to założono wieś królewską, której nazwa pochodziła od imienia żony króla Fryderyka II – Krystyny. Wieś założono na planie regularnej ulicówki. W 1827 liczyła ona 425 mieszkańców. Do końca XIX wieku większość mieszkańców zajmowała się rolnictwem. Po uruchomieniu linii kolejowej Szczecin – Goleniów – Świnoujście, przebiegającej do dziś przez Kliniska, pracę znalazło tu i osiedliło się wielu kolejarzy, później zaś leśników, drwali i rzemieślników. Wieś cały czas rozbudowywała się, a po wojnie „wchłonęła” wiele mniejszych kolonii. Obecnie częścią wsi są Kliniska Małe (dawniej – Klein Christinenberg). Na uwagę zasługuje zabudowa z XIX/XX wieku.
Dziękuję za wspólną Wyprawę i do zobaczenia na szlaku oraz kolejnych wyprawach - https://www.facebook.com/wyprawyzwikingiem/events . A będzie się jak zwykle sporo działo.
Robert.
==============================
Jeśli uważasz, że mój czas poświęcony planowaniu i realizacji wypraw, tworzenia opisów i mapy szlaków, wart jest kawy, zafunduj - www.KawadlaWikinga.pl . Serdecznie dziękuję
Zapraszam do mojego sklepu turystycznego z księgarnią turystyczną - www.WedrujzNami.pl , gdzie po wpisaniu kodu rabatowego WYPRAWYZWIKINGIEM , otrzymacie 10% rabatu.
Na stronie www.WedrujzNami.pl/szlaki , znajdziecie również opisy szlaków turystycznych Pomorza Zachodniego. A do Waszej dyspozycji jest również mapa szlaków - www.SzlakiTurystyczne.eu
==============================
#wędrujznami #wyprawyzwikingiem #aktywnyweekend #szlakipiesze #szlakiturystyczne #wikingszczecin #sklepturystyczny #grzędzice #szlakistargard #dolinakrapieli #dzikiewędrówki #błazenMikołaj #sowno #szlakiGoleniów #książecerezydencje #rygloweStrumiany #historycznecmentarze
Grzędzice Gmina Stargard Gmina Goleniów Centrum Informacji Kulturalnej i Turystycznej w Goleniowie Sowno Hinzendorf Friedrichswalde Ihnazoll do 1945 r. Sołectwo Sowno Sowno Strumiany Strumiany @obserwujący Powiat Stargardzki - oficjalny profil powiatu Powiat Goleniowski


Skomentuj to ogłoszenie...
(bez rejestracji na portalu)